12/16/2014

Nowa strona o karmach leczniczych

Category: Allgemein — admin @ 17:43

Po naszej ostatniej walce o naszą kotkę Maje i naszych poszukiwaniach po omacku produktów mogących jej pomóc, postanowiłam storzyć stronę pomocnych nam karm. Znajdziecie na niej karmy lecznicze, które można podawać tylko po konsultacji z lekarzem weterynarii jak karmy uzupełniające normalną dietę.  Warto wiedzieć co oferuje nam rynek, w przypadku problemów z naszym podopiecznym. Pamiętajmy jednak o koniecznej konsultacji z lekarzem weterynarii. Nie wolno podawać większości tych karm na własną ręke!

Karmy lecznicze dla kota

 

Korzystając z okazji zbliżających się świat Bożego Narodzenia, życzę Wam Spokojnych, Wesołych dni, spędzonych w miłej rodzinnej atmosferze. A Waszym zwierzakom zdrowia, ochoty do psot i długiego, szczęśliwego życia u boku ukochanego właściciela.

Wesołych świąt!

 

Kasia

11/24/2014

Problemy Baksa z utrzymaniem czystości

Category: chory kot — admin @ 13:44

Baks od jakiegoś czasu zaczął załatwiać swoje potrzeby obok kuwety, lub też po drugiej stronie pokoju. Zaczęło się to około dwa lata temu. Jednocześnie odwiedziliśmy kilku weterynarzy, przebadaliśmy kilkakrotnie krew, mocz i kał i nic. Wielkie nic. Nie potrafiliśmy znaleźć przyczyny tego problemy. Z reguły kot chce nam coś w ten sposób zasygnalizować- pokazać, że ma problemy zdrowotne lub psychiczne. Zdrowotne wykluczyliśmy-pozostały problemy natury psychicznej. Podejrzewaliśmy, że kocur czuje się zestresowany obecnością i odwiedzinami obcego kocura, który był niekastrowany i agresywny. Próbowaliśmy Feliwaya. Bez skutku. Dostawiliśmy kolejną kuwete-pomogło na krótko. Zrobiliśmy mu USG i rentgena, by wykluczyć wszelkiego rodzaju guzy.

Teraz jednak, niestety po czasie, wiemy co było przyczyną jego zachowania. Baks chciał nam coś od dawna powiedzieć a my go nie rozumieliśmy.

Skąd to wiemy?Dzień po śmierci Mai skończył sie ów problem. Smutne to, że już prawie dwa lata temu, Baks zauważył coś, co my dopiero odkryliśmy po roku. Rok przed odkryciem przez nas za wysokiego ciśnienia krwi u naszej kotki i wylewów do oka. Teraz wiemy już, odkąd Maja tak naprawdę zaczęła chorować. Baks pewnie po zapachu moczu, kału, wiedział to o wiele wcześniej i nie chciał dzielić kuwety z chorym kotem. Być może go to także smuciło i stresowało. Zauważył, że jego towarzyszka życia zachowuje się inaczej, być może inaczej pachnie. Zapach być może nie pasował do kotki, którą znał od lat. Być może poprostu czuł, że cierpi i nic nie mógł zrobić. Szkoda, że zwierzęta nie umieją mówić.

IMG_4309IMG_2583

 

09/06/2014

Robię porządki..

Tak przeglądam stare płyty cd i dvd, ponieważ postanowiłam zrobić  porządki. I natrafiłam na płyte ze  zdjęciami kotów. Takie zdjęcia z samego początku z naszą Maja, sprzed 7-8 lat. I doszłam do dwóch wniosków- Maja była pięknym kotem. Tak była- bo ostatni rok nie był dla niej łaskawy. Teraz widzę, jak bardzo się zmieniła. Jak schudła, zmizerniała. Jak choroba odcisnęła na niej swoje piętno. Widziałam ją na fotkach taka szczę śliwą, podczas zabawy, z iskierkami w oczach, chęcią zabawy i psot. Taka nie widziałam jej przez ostatnie dwa lata… Z pięknego kota stała się staruszką, schorowaną i cierpiącą. Piękne futro nie odrastało, oczy straciły blask i chęć życia. Pojawił sie smutek i zrezygnowanie. Oglądając te zdjecia upewniłam się, że postąpiliśmy właściwie pozwalając jej odejść, co podobno jest największą oznaką miłości. Pozwolić bez cierpienia naszemu przyjacielowi przejść przez tęczowy most. Maję wzieliśmy ze schroniska jak mial 8 lat. Schorowaną, po wielu cesarskich cięciach. Była kotem rozpłodowym, niepotrzebnym już. zużytym, bo zachorowała. Przeżyła u nas 8 szczęśliwych lat. Miała towarzysza, możliwość wygrzewania się w słoneczku w ogrodzie. Wąchania kwiatkow i łapania żab. Wiedziała i czuła, że bardzo ją kocham. Sporo z nami podróżowała. Była w Polsce, we Francji. Nie, jej życie nie było nudne. Jedyne, czego troche żałuje, ale czego nie mogłam zmienić, to mniejsza ilość czasu, którego mogłam jej poświęcić po urodzeniu dzieci.

Kochana, ty już zawsze będziesz w moim sercu, jako zupełnie wyjątkowy kot. I wybacz mi, że pisząc ten artykuł, poraz kolejny zmoczyłam cała klawiaturę.

 

po sterylce2

Na pierwszej fotce, tuż po sterylizacji i operacji usunięcia ropomacicza.

 

Maja jeszcze zdrowa

maja w ogrodku,25 marca 2007_027 maja w ogrodku,25 marca 2007_017po zmianie fryzury_070maja w ogrodku,25 marca 2007_031

I dwa z ostatnich zdjęć Mai. Z marca i lipca tego roku. Ostatnie dwa tygodnie przed jej śmiercią.

 

IMG_9162

IMG_2152

07/25/2014

Maja odeszła…

Category: Allgemein — admin @ 19:19

Łzy ciśną się do oczu..Dzis, o 17 15 pozwoliliśmy jej odejść. Gdyby to była tylko wielotorbielowatość nerek, walczylibyśmy dalej. Ale ona cierpiała-wisiała nad miską, nie jadła, uciekała do swojego koszyka. To nie życie a wegetacja w bólu.. Po 4 dniach kroplówek zaczęła niewiele jeść ale tylko przez dwa dni i znów przestała. Z prawie pieciokilowego kota zostało niewiele mniej niż 2 kilo. Nie chciała już nawet wychodzić do ogródka. Za wysokie ciśnienie krwi, które mieliśmy pod kontrolą, wielotorbielowatość nerek, spondyloza, torbiele na wątrobie, guzek na piersi, a także gdzieś w okolicy oczodołów..chyba za długo zwlekałam z decyzją o pozwoleniu jej odejść. Ale to był wyjątkowy kot. Kot, który nigdy nie udrapał, nie ugryzł, nie prychnął. Ufał mi i tylko mi w 100%. Nigdy Cię kochana nie zapomnę. Nie zapomnę, jak sprawdzałaś w czasie mojej choroby czy żyję, trącając mnie noskiem. Nie zapomnę, jak się budziłam z nosem w twoim futrze, słysząc bicie twojego serca. Bardzo za tobą tęsknię maleńka. Byłaś moją przyjaciółką i wierzę, że nadal jesteś obok nas, choć nie mogę Cię już więcej przytulić. Kocham Cię i nigdy nie zapomnę, bo byłaś naprawdę wyjątkowa.

bild-0641img_4505

 

Zapłacz
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło
ale nie w górę
patrz nisko
i – może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko . . .
. . . . . . . . . . . . . . . .

A jeśli ktoś mi zarzuci
że świat widzę w krzywym lusterku
to ja powtórzę :
on w r ó c i .
Choć może w innym futerku .

Teczowy most

07/09/2014

Co nowego u Mai?

Category: chory kot — admin @ 23:18

Minęło już trochę czasu i czas zdać relację z aktualnego stanu zdrowia naszej podopiecznej. Maja ma około 14 lat, nie wiemy dokładnie czy nie więcej. U nas jest od prawie 8 lat. Więc w sumie nie powinniśmy się dziwić, że dużo śpi, jest mało aktywna i  już się wogóle nie bawi. W końcu jest też chora. Ale dziwnie nam z tym, widząc ją w coraz gorszym stanie :-( Chudziutką, wątłą, futro po ostatnim strzyżeniu prawie nie odrasta. Nasza Maja ważyła kiedyś 4,5 kilo a teraz jedynie 2,5. Kilka tygodni temu zbadaliśmy jej krew i wyniki badania są na szczęście dobre. Odczynniki nerkowe i wątrobowe nadal prawie jak u zdrowego kota. Biorąc pod uwagę, że jej nerki są całe w torbielach, mamy naprawdę powód do radości. Tyle, że jej wyniki jakoś nie pokrywają się z jej wyglądem. Gdzieś musi być inna przyczyna, lekarze podejrzewaję guza w obrębie glowy. Rtg i usg całego ciała niczego nie wykazało. I tak żyjemy w niewiedzy. Narazie dostaje dodatkowo strzykawka olej lniany, co by zwiekszyć ilość kalorii przez nią przyjmowanych, bo za mało je. Niedługo będziemy ją ważyć i sprawdzimy, czy to coś dało. Być może stanie się bardziej aktywna.

Kolejny problem, który nas nawiedził, to zatkane kanaliki okołoodbytowe po raz kolejny, już nie wiem który raz. Nie wiem, czy z tego powodu Maja wysiusiała sie w rogu pokoju. Nigdy, odkąd ją mamy, jej się to nie zdarzyło. Pomimo prania i srodkow domowych, nie pozbyłam się zapachu moczu z dywanu i teraz znów jej się to zdarzyło. Niestety, ale dopóki nie usunę zapachu, koty będą traktowały to miejsce jako toaletę. Ratujemy się zamykaniem pokoju, a tymczasem zamowiłam specjalny środek do dezynfekcji i usuwania kociego moczu, stosowany także w lecznicach weterynaryjnych. Zdamy niedługo relację czy pomógł.

PS: Maja cierpiała ostatnio na braki potasu. Od pewnego czasu podajemy jej specjalny pokarm, o zwiekszonej ilości tego pierwiastka. Pomogło! Pamiętajmy, że brak potasu może spowodować nawet zatrzymanie akcji serca, więc spadł nam kamień z serca.

Hill`s Prescription Diet

 

 

Maja, jeszcze zdrowa, 3 lata temu..Teraz to połowa tego co na zdjęciu, futro rzadkie i krótkie…

 

maja na trawce

 

Pozdrawiam

 

Kasia

05/14/2014

Aktualny stan Mai

Category: chory kot,kot,kot perski — admin @ 10:56

Witajcie!

Chyba czas na zdanie relacji z aktualnego stanu naszej chorej kotki. Czy ktoś trzyma za nią kciuki?

W ostatnich tygodniach Maja przeszła wiele badań-do tej pory wiemy, że:

  • Wyniki nerkowe i wątrobowe sa nadal w normie,
  • Maja ma niedobory potasu, który zaczęliśmy uzupełniać specjalną karmą,
  • nie ma cukrzycy.

IMG_4309

Niestety nadal nie wiemy, skąd biorą się wylewy w oku i dlaczego Maja straciła bardzo na wadze. Odkąd podajemy jej specjalną karme przybrała wprawdzie 300 g, jednak nadal to skóra i kości. Lekarze podejrzewają guzy w obrębie oczodołu lub czaszki.

Jak narazie wiosna sprawia, że Maja stała się aktywniejsza i wyraźnie nabrała ochoty do życia, bo wychodzi do ogródka i wygrzewa się na słoneczku oraz urządza sobie małe wycieczki po ogródku.

Pozdrowienia z  Oberpfalz!

03/28/2014

Kłopoty zdrowotne Mai

Category: Allgemein — admin @ 14:57

Nie oszukujmy się..Maja nie jest już młodym kotem, jednak nikt nie spodziewał się, że tak nagle jej stan zdrowia się pogorszy. Maja ma za wysokie ciśnienie, cysty na wątrobie, całe nerki w torbielach. Aż dziwią jej nadal dobre wyniki krwi. Do tego ma zwapnienia i skostnienia kręgosłupa. Bardzo schudła. Specjalny pokarm, bogaty w potas (ma jego niedobory) nie chce niestety jeść.

Jakby tego wszystkiego było mało ostatnio zaniepokoiło nas coś jeszcze. Nieprzyjemny zapach z pod ogona i biała kropka na odbycie. Pomacałam i wyczułam po lewej stronie spora gulke. Z doświadczenia wiem co to znaczy. Zatkane kanaliki przyodbytowe i zbierająca się już ropa. I znów wizyta u lekarza, przetykanie kanalików, płukanie antybiotykiem. Maja nawet nie drgnęła, nie miałknęła, nie piśnęła. Czekała cierpliwie aż skończymy. Wyjątkowy kot, trzeba to przyznać. Teraz mamy preparat na rozluźnienie kału, ponieważ Maja wydala bardzo suche i twarde bobki. Trzymajcie kciuki, by to nie powróciło zbyt szybko. Mai wystarczy na jakiż czas stresów.

Pozdrawiam ze słonecznego Oberpfalz!

 

IMG_5722

02/10/2014

Częściowe strzyżenie persa

Category: Allgemein — admin @ 11:32

Napewno niejeden właściciel kota perskiego zastanawiał się czasem nad strzyżeniem swojego czworonoga. Powody są różne- brak czasu, problemy ze skóra zwierzęcia i konieczne kąpiele-które są bardzo utrudnione przy długim futrze, wysokie temperatury w lecie. Przyznam się, że czasami strzyżemy nasze koty- zdarza się to dwa razy do roku. Szczególnie teraz, przy dwójce malutkich dzieci brak czasu na regularną pielęgnację futra. Wolę więc koty ostrzyc niż dopuścić do sfilcowania ich futra. Czasem golę je całkowicie ale tylko w lecie, przy wysokich temperaturach na zewnątrz. Oczywiście ogon,glowa i ogon pozostają nietkniete. Natomiast w zimie strzygę koty częściowo, na tzw. lewka. Wymaga to troche wprawy a ewentualne nierówności w strzyżeniu są najpoźniej po dwóch tygodniach niewidoczne. Oto efekty.

IMG_8815IMG_8896

IMG_8816[1]

02/04/2014

Mai problemy z oczami II

Category: Allgemein — admin @ 13:51

Drodzy czytelnicy!

Maja dostaje od dwóch tygodni tabletki obniżające ciśnienie krwi i jej samopoczucie bardzo się poprawiło! Jest bardziej aktywna i wylew do oka zniknął i się nie pojawia ponownie. Innymi słowy- leczenie przyniosło w końcu rezultaty!

Mieliśmy szczęście i udało nam się szybko znaleźć lekarza weterynarii, który posiada urządzenie do mierzenia ciśnienia krwi. Lekarz okazał się tak miły, że wypożyczył to urządzenie nam do domu, ponieważ badanie w lecznicy nie było z powodu stresu miarodajne.

Jak tylko zdobędziemy więcej informacji na temat tej choroby, symptomów oraz metod jej leczenia, postaramy się stworzyć nową stronę, opisującą ten temat.

To może jednak troche potrwać, ponieważ pojawił się u nas nowy członek rodziny-nasz kolejny syn. Pomiędzy zmienianiem pieluch, karmieniem i zabawianiem starszaka pozostaje niewiele czasu do blogowania. Prosimy więc o cierpliwość!

 

Pozdrowienie z Oberpfalz!!

01/17/2014

Mai problemy z oczami

Category: Allgemein,chory kot — admin @ 12:11

Od jakiegoś czasu, nasza kotka Maja boryka się z krwistymi problemami z oczami. Oczy pokrywają się mleczno-czerwonym nalotem, w okolicach tęczówki widać wylew. Szczególnie widoczne jest to w ciemnościach, gdy przy rozszerzonych źrenicach, oczy Mai nie świecą jak typowe kocie oczy, tylko jedno oko jakby nie odbijało światła.

 

Lekarz weterynarii zrobił najpierw dokładne badania krwi, które jednak niczego niepokojącego nie wykazały.Wszystkie wyniki były w porządku jak na 14 letniego kota.

Natomiast źrenice nie zwężały się tak szybko jak powinny. Natomiast jako powód mlecznego filmu na powierzchni oka stwierdzono wylewy do siatkówki oka.

Na początku podejrzewano zapalenie tęczówki i Maja dostała antybiotyk i krople z kortyzonem na następne dwa tygodnie. Niestety, ale ta metoda leczenia nie przyniosła u naszej kotki pozytywnych skutków. Wylewy nawracały, mleczne przebarwienia nie znikały. Nasz lekarz weterynarii nie wiedział już gdzie szukać przyczyny tego stanu i skierował nas do okulisty.

ediw

Diagnoza, jaka została tam postawiona, pomimo naszego doświadczenia z kotami, bardzo nas zaskoczyła! Maja miała za wysokie ciśnienie·! Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że także zwierzęta mogą cierpieć na tą przypadłość, ale że nasza Maja również? Ważyla niecałe 3 kg i karmiliśmy ją dobrym jakościowo jedzeniem!

Terapia wygląda podobnie jak u człowieka. Maja dostaje codziennie 1/4 tabletki na obniżenie ciśnienia. W przeciągu tygodnia wszystkie zmiany na oku zniknęły i nie powróciły a Maja dostała jakiejś nowej chęci do życia.

Niestety czekają na nas dwa nowe wyzwania:

  1. Maja nienawidzi już tabletek.
  2. Który weterynarz w okolicy ma urządzenie do mierzenia ciśnienia? Wiadomo, że ciśnienie mierzone u weterynarza nie jest adekwatne do tego, które zwierzę ma w domu.

Więc tabletki podajemy nadal i szukamy gabinetu z ciśnieniomierzem, który jest gotowy nam go wypożyczyć do domu….

08/25/2013

Maja i jej problemy zębowe

Category: Allgemein,chory kot — admin @ 15:50

Ostatnio nasza mała księżniczka płacze nocami i jest jakaś smutna. Dla nas to znak, że coś jest nie w porządku z jej zdrowiem. Zajrzałam w ucho, sprawdziłam kanaliki przyodbytowe, na końcu zrobiłam przegląd zębów i dziąseł. Trafiony zatopiony. Jesienią oba koty miały profesjonalnie czyszczone zęby i wszystko było w porządku. Teraz jednak, jeden z trzonowców, który zawsze jako pierwszy obrastał kamieniem, znów jest przyczyną kłopotów. Do tej pory wystarczyło zdjąć kamień nazębny i stan zapalny się cofał. Wzięłam więc do ręki specjalny przyrząd i usunęłam kawał kamienia (aż dziw, ze utworzył się tylko w okresie kilku miesięcy) a tam? Niepodzianka. Całe dziąsło zaczerwienione, miejscami sine a w jednym miejscu podejrzanie ciemne. Przyjrzałam się temu bliżej-dziura. Na wylot!! Biedna Maja cierpiała na ból zęba już od dłuższego czasu a my nic nie zauważyliśmy :-( Pojechałam z nią jeszcze tego samego dnia do weterynarza i zapadła decyzja o usunięciu zęba. A więc znów czeka nas badanie krwi, bo pluca i serce jest w porządku i narkoza :-( A moja kruszynka ma już 14 lat… Ehh Najbliższy wolny termin jest we wtorek. Biedna musi się do tego czasu jeszcze troche pomęczyć. Z rana zawiozę ją na badania i dostanie narkozę wziewną. Trzymajcie kciuki, by wszystko poszło w porządku, bo bardzo się o nią boję. Nie mogę się doczekać, kiedy usuną jej tego zęba i w końcu znów nie będzie czuć bólu.

IMG_5722

 

Zajrzałam też Baksowi do pysia, bo ostatnio przestał być czystym kotem i co widzę? Także stan zapalny i to na tym samym zębie! I chyba ząb sie rusza. Dziury nie ma ma. We wtorek bedzie oglądał go lekarz. I tak jestem dumna, ze prawidłową dietą i pielęgnacją zębów udało mi się do 14- tego roku życia moich kotów, zachować u nich wszystkie zębiska. Mają do tej pory cały komplet. A teraz chyba oba stracą swoje pierwsze zęby. Prześlijcie ciepłe fluidy, bo bardzo się o moje staruszki martwię.

 

 

Kasia

 

 

08/09/2013

Baks ma zapalenie ucha :-(

Category: chory kot,kot,kot perski — admin @ 07:12

Ostatnio zauważyliśmy, że Baks ma strupki na zewnętrznej stronie ucha i od czasu do czasu się tam drapie. Po wstępnych oględzinach zapadła szybka decyzja- jak najprędzej do weterynarza. Ucho było rozdrapane, w środku czarna maź a po głębszych oględzinach, także ropa.

Okazało się, że to był ostatni dzwonek, choć nie wiadomo było, czy nie doszło już do pęknięcia bębenka. Pani weterynarz zbadała kocurowi temperature i okazało się, że nasz starszy Pan ma gorączkę. Nic po nim nie było widać! Jeszcze wczoraj wieczorem biegał galopem po ogródku. Po raz kolejny potwierdza się, że koty maja wysoki próg bólu. Na początku podejrzewaliśmy, że Baks cierpi na świerzbowca usznego, jednak okazało się, że jest to zapalenie ucha. Dostał na wstępie antybiotyk w zastrzyku i środek przeciwbólowy. Do domu dostaliśmy antybiotyk w tabletkach i krople do uszu. Pierwsze dni przyniosły pogorszenie. Widać było, że kocur źle się czuje. Całymi dniami leżał gdzieś pod szafą, prawie nie jadł.

Na szczęście po 3 dniach wrócił do świata żywych i zaczął żebrać o jedzenie-ewidentny znak, że jego samopoczucie uległo poprawie. Po badaniach kontrolnych okazało się, że bebenek nie jest uszkodzony i Baks na szczęście nie będzie mial problemów z zachowaniem równowagi.

img_4226

06/15/2013

Urlop z kotami

Category: kot,kot perski — admin @ 12:31

Witajcie!

Po urlopie we Francji postanowiliśmy zdać relacje z naszego urlopu z kotami!

Z powodu nagłej zmiany sytuacji rodzinnej, osoba, która do tej pory opiekowała się naszymi kotami w czasie urlopu, musiała nam krótko przed wyjazdem odmówić. Byliśmy więc zmuszeni zabrać nasze koty ze sobą.

We Francji mieszkaliśmy w domku letniskowym, więc zabranie zwierzaków nie było problemem, ale nie byliśmy pewni jak koty zareaguja na długą podróż autem(1300 km).

Z doświadczenia wiedzieliśmy, że nie możemy Baksa przewozić w transporterze, ponieważ reaguje na to wymiotami i paniką. Nie chcieliśmy też, by Maja była tyle godzin zamknięta w pojemniku do przewozu zwierząt. Dlatego też przewoziliśmy koty na tylnim siedzeniu, w szelkach, przymocowane specjalnymi pasami. Pasy są na tyle długie, że koty miały możliwość się poruszać i w razie konieczności skorzystać z kuwety. Jednak jednocześnie na tyle krótkie, by zapobiec wskoczeniu kotów na siedzenie kierowcy.

Sądziliśmy, że będziemy zmuszeni wysłuchiwać całą drogę głośnych protestów i miałków. Nic! Maja i Baks byli tacy kochani i spokojni! Maja przez pierwsze dwie godziny co prawda trochę miałczała, bo pewnie się bała, że jedziemy do weterynarza. Baksowi się nudziło czasami i się oddzywał, ale wystarczyło go uspokoić głosem czy też przytuleniem.

W domku letniskowym nasze koty szybko się zaaklimatyzowały. W czasie pierwszych godzin szukały wprawdzie naszej bliskości, ale nie okazywały strachu ani niepokoju.

Domek letniskowy posiada dwa tarasy-jeden całkowicie ogrodzony, wewnętrzny taras i jeden duży słoneczny, otwarty taras. Ponieważ drugi taras jest otwarty na ogród a ten nie jest zabezpieczony, nie mogliśmy pozwolić im na wychodzenie na zewnątrz.

Baks był przez to znudzony i częściej niż w domu dokuczał Mai. Na szczęście domek jest spory i Baks miał wystarczająco miejsca do zabawy i biegania. Nawet znów odkrył zabawę papierową kulką! Którą przeważnie ignorował i uważał za poniżej swojej persiej godności.

Podsumowując-spądziliśmy cudowny urlop, nie musząc się zamartwiać jak daja sobie bez nas radę nasze koty. Podczas gorszej pogody mogliśmy zrobić wycieczki do Bayonne i San Sebastian.

Na pewno powtórzymy taki urlop!

06/08/2013

Ogromne zaufanie

Category: kot,kot perski — admin @ 10:10

Witajcie!

Maja zawitała w nasze skromne progi w roku 2005. Kasia wzięła ją ze schroniska w Essen, gdzie wylądowała po karierze w pseudohowli. Zużyta i chora maszyna do rodzenia kociąt.  Maja, jak się po czasie okazało, miała ropomacicze, liczne cysty na listwie mlecznej, kamienie nerkowe i wiele innych dolegliwości. Na prośbę Kasi przeszła operację usunięcia macicy, cyst i kamienia nazębnego. Powoli wróciła do zdrowia.

Nasza kotka była na początku bardzo nieufna. Przy naszych nagłych ruchach chowała się w panice pod łożkiem. Nie była również przyzwyczajona do pielęgnacji futra. Na szczotkę reagowała warczeniem i prychaniem. Tutaj niestety nie miała wyjścia, musiała się do tej czynności przyzwyczaić. Wtedy została oszacowana przez pracowników schroniska na 8 lat.

Wieso habe ich morgens immer Haare im Mund?

Pomimo początkowego strachu, Maja bardzo szybko Kasi zaufała. Widać to już było w dwa miesiące po jej przybyciu do nas. Kasia dostała wtedy zakażenia krwi i leżała chora cały dzień w łóżku. Maja przez cały dzień nie spuszczała oka z Kasi i nie odchodziła od jej boku ani na krok. Przez wiele godzin, leżała na jej poduszce, obok jej głowy i grzała swoim ciepłem. Nie opuszczała jej ani na sekundę. Dopiero jak wróciłem z pracy, podniosła się i pobiegła pędem do kuwety. Wstrzymywała swoje czynności fizjologiczne przez cały dzień.

To zachowanie nie zmieniło się ani trochę. Zawsze jak Kasia choruje, Maja śpi na jej głowie lub obok niej. Jeżeli ja choruje, niestety tego nie zauważa ;-)

Kasia nadal jest najważniejszą osobą w życiu Mai. Kotka szuka mojej obecności  tylko kiedy Kasia jest zajęta lub jej poprostu nie ma. Tylko jej pozwala zrobić ze sobą wszystko i ufa jej w 100 %.  Po tylu latach Maja i mi zaufała i mnie zaakceptowała ale nie tak jak Kasie. Jeden mój szybszy ruch i Maja ucieka. W przeciwieństwie do Kasi, która może skakać, biegać, tańczyć wokół niej, nie robiąc na Mai żadnego wrażenia. Nawet oka nie otworzy.;-)

Pozdrowienia z Oberpfalz!

05/24/2013

Hallo!Tu jestem!

Category: Allgemein,kot,kot perski — admin @ 07:04

Witam was po dłuższej przerwie!

Ostatnimi dniami nie było nas w domu, spędzaliśmy kilka dni urlopu nad polskim morzem. W tym czasie naszymi futrzastymi przyjaciółmi opiekowała się sąsiadka.

Także tym razem, wszystko przebiegło bez problemów, tym bardziej, że koty już dobrze ją znają.

Po przyjeździe otworzyliśmy drzwi, by nasze futrzaki mogły się z nami przywitać. Baks jak zwykle bardziej był zainteresowany ogrodem niż nami i jak zwykle udawał obrażonego.Po kilku skokach po trawniku wreszcie przyszedł się przywitać.

Maja natomiast, jest spokojnym i bardzo zrównoważonym kotem. Cierpliwie czekała, aż zamkniemy za nami drzwi, poczym nie odstąpiła Kasie ani na krok przez następne kilka godzin. Maja jest do Kasi bardzo przywiązana, łączy je jakaś niewidzialna nić porozumienia.

IMG_4505Niestety pierwsze godziny po powrocie są zawsze pełne pracy- rozpakowywanie się, sortowanie prania, sprzątanie. Jednak po cierpliwym dwugodzinnym bieganiu za Kasią i próbami zwrócenia na siebie uwagi- Maja miała dość! Jej postawa i zachowanie krzyczały: Zauważcie mnie! Tu jestem! Teraz! Natychmiast!

Wszczepiła się pazurami najpierw w spodnie Kasi a potem wspięła się na ramie, z którego nie można było jej zdjąć.

Takiej desperackiej próby zwrócenia na siebie uwagi nie mogliśmy zignorować ;-)

Pozdrawiamy

Andreas i Kasia